UCHWAŁA  SĄDU NAJWYŻSZEGO 

SKŁADU SIEDMIU SĘDZIÓW

z dnia 10 MAJA 1971 r.

(III CZP 10/71)

Przewodniczący: Prezes J. Pawlak. Sędziowie: W. Brył, S. Gross, W. Kuryłowicz, W. Markowski (sprawozdawca), K. Piasecki, J. Pietrzykowski.

Sąd Najwyższy, z udziałem prokuratora Prokuratury Generalnej T. Potapowicza, po rozpoznaniu wniosku Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego z dnia 28 stycznia 1971 r. Nr Kw 31/70 o udzielenie odpowiedzi na następujące pytanie prawne:

„Jaką datę należy uznać za datę doręczenia pisma sądowego w wypadkach przewidzianych w art. 139 § 1 i 2 k.p.c.?”

uchwalił i postanowił wpisać do księgi zasad prawnych następującą zasadę prawną:

Datą doręczenia pisma sądowego w wypadkach przewidzianych w art. 139 § 1 i 2 k.p.c. jest:

a) data odebrania pisma przez adresata w oddawczym urzędzie pocztowym, jeżeli odbiór nastąpił w ciągu 7 dni od dnia następnego po złożeniu pisma w tym urzędzie (art. 139 § 1 i 2 k.p.c.; § 10 ust. 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 15.XII.1970 r. w sprawie doręczania pism sądowych przez pocztę – Dz. U. Nr 31, poz. 266);

b) data, w której upłynął termin do odbioru złożonego pisma w oddawczym urzędzie pocztowym, jeżeli przed upływem tego terminu adresat nie zgłosił się po odbiór (art. 139 § 1 i 2 k.p.c.; § 10 ust. 4 wspomnianego rozporządzenia z 1970 r.);

c) data pozostawienia pisma w miejscu doręczenia, gdy adresat lub jego domownik odmówili przyjęcia pisma art. 139 § 2 i 142 k.p.c.; § 7 ust. 1 i 2 wspomnianego rozporządzenia z 1970 r.).

Uzasadnienie

Uregulowane przepisami rozdziału 2 tytułu VI księgi pierwszej kodeksu postępowania cywilnego zagadnienie dokonywanych przez sąd w toku tego postępowania doręczeń ma istotne znaczenie, wypływają bowiem z tego doniosłe skutki, a zwłaszcza gdy z datą doręczenia pisma sądowego (również odpisu orzeczenia) ustawa łączy zachowanie terminu do podjęcia czynności procesowej.

Nie wyłączając możliwości doręczenia pisma sądowego przez wręczenie adresatowi bezpośrednio w sekretariacie sądu (art. 132 § 2 k.p.c.), kodeks określa jako organ doręczający pocztę lub woźnego sądowego (art. 131 § 1 k.p.c.). Regułą jest doręczanie pism sądowych przez pocztę. Doręczenie przez woźnego sądowego ma miejsce w wyjątkowych wypadkach, „gdy uzasadniają to szczególne trudności w dokonaniu doręczenia przez pocztę” (por. § 45 regulaminu czynności sądów wojewódzkich i powiatowych – Dz. Urzęd. Ministra Sprawiedliwości Nr 37/69, poz. 325).

Stosownie do delegacji ustawowej, zawartej w art. 131 § 2 k.p.c. a upoważniającej do wydania rozporządzenia określającego szczegółowy tryb doręczania pism sądowych przez pocztę, Minister Sprawiedliwości wydał takie rozporządzenie w dniu 15.XII.1970 r. (Dz. U. Nr 31, poz. 226) z mocą obowiązującą od dnia 1.IV.1971 r. (§ 18 rozp.).

Co się tyczy sposobu doręczania pism sądowych, to obok doręczenia właściwego (art. 133, 135 i 137 k.p.c.) kodeks przewiduje także doręczenie zastępcze (art. 138 k.p.c.). Regułą jest, że odbierający pismo kwituje odbiór i jego datę własnoręcznym podpisem na potwierdzeniu odbioru, dołączonym do pisma sądowego (art. 142 § 1 k.p.c., § 3 ust. 1 i § 6 rozp. z 1970 r.). Jest to dokument stwierdzający sposób i datę doręczenia, mającą znaczenie dla biegu terminów.

Są jednak sytuacje, gdy nie można dokonać ani doręczenia właściwego, ani zastępczego w sposób dla tych trybów przewidziany. Nieodosobnione też są wypadki, gdy adresat lub jego domownik odmawiają przyjęcia pisma. Te właśnie sytuacje przewiduje objęty pytaniem prawnym Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego art. 139 § 1 i 2 k.p.c. nie mający jednak nigdy zastosowania, gdy adresatem jest państwowa jednostka organizacyjna (art. 139 § 3 k.p.c.). Unormowany więc w tym przepisie sposób doręczania pism sądowych dotyczy jedynie osób fizycznych, a także osób prawnych i organizacji, nie będących państwowymi jednostkami organizacyjnymi.

Przepis art. 139 k.p.c. przewiduje dwa szczególne wypadki. Pierwszy – unormowany w jego § 1 – to sytuacja, gdy nie można dokonać doręczenia nawet zastępczego. Drugi, którego dotyczy § 2 art. 139 k.p.c. to sytuacja, gdy adresat lub jego domownik odmawia przyjęcia pisma.

Przepis ten, określając przesłanki dokonania doręczenia w trybie złożenia pisma w wymienionych w nim urzędach, określa też, w jaki sposób ma tu postąpić doręczyciel. Jednakże ani ten przepis, ani rozporządzenie z 1970 r. nie wskazują, jaką datę należy uznać za datę doręczenia pisma sądowego w wypadkach, o jakich w nim mowa. W związku z tym nasuwają się wątpliwości, wskazane zresztą w uzasadnieniu wniosku Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego, na tle których zostało sformułowane przytoczone na wstępie pytanie prawne, a zmierzające, jak to wynika z jego uzasadnienia, do określenia wspomnianej daty wyłącznie w wypadku dokonywania doręczenia przez pocztę, co jest niemal regułą. Z tego względu przedmiotem rozważań i udzielonej następnie w uchwale odpowiedzi jest wyłącznie sytuacja, gdy organem doręczającym jest poczta.

Otóż wedle art. 139 § 1 k.p.c. w związku z § 9 rozp. z 1970 r. doręczyciel pocztowy składa przeznaczone do doręczenia pisma w oddawczym urzędzie pocztowym, a zawiadomienie o tym, sporządzone na odrębnym formularzu (§ 7 ust. 3 rozp.) i według ustalonego wzoru (§ 16 rozp.), umieszcza na drzwiach mieszkania adresata lub w jego skrzynce listowej. Tak samo postąpi on wówczas, gdy adresat lub jego domownik odmówią przyjęcia pisma, nie było zaś możliwości pozostawienia go w miejscu doręczenia (art. 139 § 2 k.p.c.), przy czym w tej sytuacji doręczyciel nie umieszcza wspomnianego zawiadomienia na drzwiach czy w skrzynce listowej, a tylko ustnie uprzedza, że pismo zostanie złożone w oddawczym urzędzie pocztowym i jakie są tego skutki. Stosownie do § 10 ust. 2–4 w związku z § 9 rozp. z 1970 r. tak złożone w obu wypadkach pismo sądowe przechowuje się w oddawczym urzędzie pocztowym przez siedem dni, licząc od dnia następnego po złożeniu, przy czym w ciągu tego okresu adresat może je odebrać, natomiast pismo nie podjęte w tym terminie urząd ten zwraca sądowi przez nadawczy urząd pocztowy.

Na ogół podobnie – jeśli chodzi o samo złożenie pisma na przechowanie, bo tylko z różnicą co do okresu przechowania – normował to zagadnienie § 12 obowiązującego do dnia 1.IV.1971 r. rozporządzenia z dnia 30.IX.1933 r. o doręczaniu pism sądowych przez pocztę (Dz. U. Nr 76, poz. 548 z późn. zmian.),

ale jednocześnie przepis ten stanowił, czego nie czyni aktualnie obowiązujące w tym przedmiocie rozporządzenie, że doręczenie w tych wypadkach uważa się za skuteczne z chwilą złożenia pisma. Wspomniany przepis określał więc datę doręczenia pisma w wypadkach, o jakich tu mowa. Domniemywało się, że tą datą była data złożenia pisma w oddawczym urzędzie pocztowym.

Takie też stanowisko zajmowały orzecznictwo i doktryna. Ostatnio np. w orzeczeniu z dnia 25.VI.1969 r. II CR 224/69 (OSNCP 1970, Nr 4, poz. 67) Sąd Najwyższy, powołując się na § 12 wspomnianego rozp. z 1933 r., stwierdził, że datą doręczenia wyroku w wypadku doręczenia w trybie art. 139 k.p.c. jest data umieszczenia na drzwiach lub w skrzynce pocztowej zawiadomienia o złożeniu pisma w urzędzie pocztowym lub w lokalu prezydium właściwej rady narodowej, zaznaczając, że nie decyduje o tej dacie ani chwila jego rzeczywistego odebrania z poczty, ani też to, czy pismo w ogóle zostało przez adresata podjęte. Pomijając więc nawet fakt, czy wprowadzenie takiego domniemania w rozp. wykonawczym z 1933 r. nie przekraczało upoważnienia ustawowego, stanowiło ono w każdym razie wskazówkę interpretacyjną i dlatego taka była powszechna praktyka.

Jednakże aktualnie obowiązujące od dnia 1.IV.1971 r. rozporządzenie z dnia 15.XII.1970 r., które zastąpiło rozp. z 1933 r., odstąpiło ( i słusznie, żeby nie przekraczać delegacji ustawowej) od określenia daty doręczenia w wypadku złożenia pisma w urzędzie pocztowym, powstała więc konieczność rozważenia aktualności dotychczasowej wykładni wobec odmiennego niż dotychczas unormowania szczegółowego trybu doręczenia pism sądowych przez złożenie ich w urzędzie pocztowym. I stąd wątpliwości, jakie zostały zgłoszone w pytaniu prawnym.

W szczególności w jego uzasadnieniu trafnie podkreślano, że na tle art. 139 § 1 i 2 k.p.c. w związku z § 10 nowego rozporządzenia zachodzić mogą obecnie dwie różne sytuacje. Pierwsza – gdy adresat zgłosi się po odbiór złożonego w urzędzie pocztowym pisma w terminie oznaczonym w ust. 2 § 10, druga – gdy w tym terminie po odbiór się nie zgłosi. Co do sytuacji pierwszej powstaje pytanie, czy za datę doręczenia należy uważać datę złożenia pisma, czy też datę faktycznego jego odbioru przez adresata w oddawczym urzędzie pocztowym. Co do sytuacji drugiej, to rodzi się pytanie, czy tu w ogóle można mówić, że doręczenie nastąpiło, ale jeśli tak, to w jakiej mianowicie dacie, w szczególności zaś czy tą datą będzie data złożenia pisma, czy też data, w której upłynął termin do jego odbioru. Wreszcie jest jeszcze kwestia daty doręczenia, gdy pismo pomimo odmowy przyjęcia doręczyciel pozostawił w miejscu doręczenia.

Prawidłowa wykładnia prowadzi do odpowiedzi, jakiej udzielono w sentencji uchwały, a to z następujących względów:

Jak to już podkreślono, dowodem doręczenia i jego daty jest z reguły potwierdzenie odbioru, wypełnione stosownie do art. 142 § 1 k.p.c. i § 6 cyt. rozp. z 1971 r. Po uzyskaniu tego podpisu oraz po wprowadzeniu przez doręczyciela adnotacji na potwierdzeniu odbioru, doręczyciel oddaje niezwłocznie potwierdzenie odbioru oddawczemu urzędowi pocztowemu, który po zaopatrzeniu datownikiem odsyła je, poprzez nadawczy urząd pocztowy, sądowi wysyłającemu (§ 8 ust. 1 i § 13 rozp.). Jest to dla sądu dowód, że doręczenie zostało dokonane w dacie potwierdzonej podpisem odbiorcy.

Jeżeli natomiast zachodzą podstawy do pozostawienia pisma w urzędzie pocztowym stosownie do art. 139 k.p.c. to wówczas doręczyciel oddaje je temu urzędowi nie tak, jak to regulowało rozp. z 1933 r. (tj. bez potwierdzenia odbioru, które po stosownym wypełnieniu przez doręczyciela urząd ten od razu odsyłał sądowi jako dowód doręczenia, a przechowywał samo tylko pismo), lecz razem z potwierdzeniem odbioru (§ 9 rozp.) i pismo to wraz z potwierdzeniem odbioru przechowuje się przez 7 dni, licząc od dnia następnego po złożeniu (§ 10 ust. 2 rozp.).

Wprawdzie stosownie do § 10 ust. 1 rozp. oddawczy urząd pocztowy stwierdza złożenie u niego pisma adnotacją: „złożono dnia (...)” i odciskiem datownika, a na drugiej stronie potwierdzenia odbioru – podpisem pracownika pocztowego (nie doręczyciela) i datownikiem, jednakże co do daty doręczenia ma to tylko takie znaczenie, że pozwoli na określenie, czy pismo zostało podjęte z przechowania w terminie zakreślonym w ust. 2 § 10 rozp.

Dzieje się tak dlatego, że aktualnie obowiązujące rozporządzenie, określając w ramach delegacji ustawowej zawartej w art. 131 § 2 k.p.c. szczegółowy tryb doręczania pism sądowych przez pocztę, ustaliło również (a mogło to zrobić) termin dla odbiorcy do podjęcia złożonego pisma, termin równy okresowi jego przechowywania w urzędzie pocztowym po złożeniu. Wynika to ze sformułowania § 10 ust. 3 rozp. w sposób tym bardziej oczywisty, że odbierający pismo w tym terminie kwituje jego odbiór nie – jak to stanowiło rozporządzenie z 1933 r. – na pocztowym dowodzie odbioru przy przesyłce poleconej lub na osobnym potwierdzeniu odbioru przy przesyłce zwykłej, a zatem tylko dla poczty, lecz, co należy zaakcentować, na sądowym potwierdzeniu odbioru dołączonym przez sąd do pisma sądowego (art. 142 k.p.c. § 3 ust. 1 i § 6 rozp. z 1970 r.), a zatem dla sądu. Dopiero tak wypełnione przez odbiorcę potwierdzenie odbioru z umieszczonym obok jego podpisu datownikiem oddawczy urząd pocztowy przesyła sądowi jako dowód doręczenia.

Nie jest to określenie daty doręczenia przez rozporządzenie, lecz jedynie określone – w ramach delegacji ustawowej – szczególny tryb i zasady doręczania pism sądowych przez pocztę (§ 1 ust. 1 rozp.), normujące odmiennie, niż to było przed 1.IV.1971 r., nie tylko termin przechowywania złożonego pisma, ale także przedmiot przechowania, a w szczególności sposób odbioru z przechowania i sposób kwitowania odbioru. Przepisy rozp. stanowią zatem uzupełnienie określonego w omawianej kwestii w kodeksie postępowania cywilnego stanu prawnego i dlatego mają charakter obowiązujących przepisów prawa w rozumieniu art. XI przep. wprow. k.p.c.

Jeśli więc przepis określił dla odbiorcy termin odebrania złożonego pisma, z tym zastrzeżeniem, że odbiór i jego datę potwierdza on na sądowym potwierdzeniu odbioru tak jak w art. 142 § 1 k.p.c. to przekreśleniem sensu tego przepisu byłby pogląd, że datą doręczenia jest data złożenia, choćby odbiorca odebrał pismo w zakreślonym dla niego przez ten przepis terminie. Jest rzeczą zupełnie jasną, że rozp. z 1970 r., odstępując od określenia daty doręczenia, jednocześnie wskazuje, że tą datą nie może być w takim wypadku data złożenia pisma na przechowanie. Dlatego dokonując wykładni art. 139 § 1 k.p.c. w związku z przepisem § 10 ust. 3 rozp. z 1970 r. należy udzielić – w wypadku gdy adresat podejmie złożone pismo w terminie – odpowiedzi przytoczonej w sentencji uchwały pod lit. a), a mianowicie że datą doręczenia będzie tu data odebrania pisma przez adresata z przechowania, bo po to on potwierdza ten odbiór na dokumencie sądowym, i to potwierdza dla sądu.

Dotyczy to złożenia pisma w urzędzie pocztowym z obu przyczyn przewidzianych w art. 139 § 1 i 2 k.p.c. albowiem rozp. z 1970 r. nie wprowadza żadnych odmienności co do trybu postępowania w zależności od przyczyn złożenia pisma. Przeciwnie, stanowi ono wyraźnie o identyczności, skoro w § 9 mówi się ogólnie o podstawach pozostawienia pisma stosownie do art. 139 k.p.c., a nie tylko jego § 1. Oznacza to, że przepis obejmuje obie hipotezy, a więc zarówno tę, gdy adresatowi nie można było doręczyć pisma nawet w sposób zastępczy (art. 139 § 1 k.p.c.), jak i tę, gdy adresat lub jego domownik odmówili przyjęcia, nie było zaś możliwości pozostawienia pisma w miejscu doręczenia (art. 139 § 2 k.p.c.).

Jedno, co mogłoby ewentualnie przemawiać za odmienną wykładnią przyczyny złożenia pisma z mocy art. 139 § 2 k.p.c. i przyjęcia wskutek tego dla takiego wypadku – jako daty doręczenia pisma – daty jego złożenia w urzędzie pocztowym, to stwarzanie niejako premii dla nagannego zachowania się adresata lub jego domownika przez przesunięcie daty doręczenia na termin o 7 dni późniejszy, wpływające w ten sposób na przewlekłość postępowania. Jednakże założeniem przepisów o doręczeniach jest to, żeby odbiorca faktycznie pismo otrzymał i zapoznał się z jego treścią, zachowanie się zaś, o jakim mowa w art. 139 § 2 k.p.c. nie zawsze przecież musi być wynikiem złej woli, nie da się bowiem wyłączyć np. zwykłej nieświadomości, a jeśli chodzi o domownika, to także obawy przed skutkami przyjęcia lub pozostawienia pisma pod nieobecność adresata. Dlatego też za uzasadnioną, także z punktu widzenia społecznego, należy uznać taką wykładnię, że również w wypadku złożenia na podstawie art. 139 § 2 k.p.c. trzeba umożliwić podjęcie pisma przez adresata i zapoznania się z jego treścią, tym bardziej że do wykonania tej czynności rozporządzenie zakreśla krótki termin, nie mogący mieć istotniejszego – w sensie ujemnym – wpływu na szybkość postępowania sądowego. Jest to również zgodnie z unormowaniem zawartym w rozp. z 1970 r.

Jeżeli, jak to zostało wyżej wywiedziane, art. 139 k.p.c., a także rozp. z 1970 r. określają szczególny tryb doręczenia pisma sądowego przez jego złożenie w urzędzie pocztowym, wyznaczając m.in. dla odbiorcy termin odbioru pisma, to nie sposób przyjąć, żeby w sytuacji, gdy odbiorca w podanym terminie nie zgłosi się po odbiór, doręczenie w ogóle nie miało miejsca. Przyjęcie takiego poglądu mijałoby się z celem powyższych przepisów o doręczeniach, stawiałoby sądy w nader trudnej sytuacji, wpływając przy tym w sposób zasadniczy na przewlekłość postępowania sądowego. Następuje tu więc doręczenie, a istota zagadnienia sprowadza się jedynie do określenia daty doręczenia.

Skoro jednak, jak już o tym była mowa, adresat może odebrać złożone pismo w ciągu terminu określonego w § 10 ust. 2 rozporządzenia z 1970 r., to nie można przyjąć za datę doręczenia pisma sądowego w sytuacji, o jakiej tu mowa, jakiejkolwiek wcześniejszej daty przed upływem wspomnianego terminu. W szczególności nie można przyjąć, żeby to była data złożenia pisma na przechowanie w urzędzie pocztowym, albowiem dopiero od następnego dnia po tej dacie zaczyna w ogóle biec termin do odbioru złożonego pisma. Nie może też być tą datą jakakolwiek data w okresie biegu tego terminu, skoro adresat ma prawo podjąć pismo nawet w ostatnim dniu tego okresu. Pozostaje więc jedyne logiczne rozwiązanie, że datą do-. ręczenia jest data, w której bezskutecznie upłynął termin do odbioru złożonego pisma. Będzie to wprawdzie tylko fikcja doręczenia, ale fikcja prawnie skuteczna, tzn. pociągająca za sobą wszelkie skutki doręczenia.

Tego rodzaju wykładnia konsekwentnie łączy się z przepisami rozporządzenia z 1970 r., a poczynione przez urząd pocztowy na nie odebranym piśmie sądowym adnotacje, o jakich mowa w § 10 ust. 1 i 4 rozporządzenia, będą dla sądu w pełni wystarczające do określenia daty doręczenia pisma sądowego, złożonego w urzędzie pocztowym, ale nie podjętego przez adresata w wyznaczonym terminie.

Uzasadnia to odpowiedź przytoczoną pod lit. b) sentencji uchwały. Należy przy tym zauważyć, że w identyczny sposób rozwiązała zagadnienie doręczeń w postępowaniu karnym na tle wykładni art. 118 k.p.k. uchwała składu siedmiu sędziów Izby Karnej Sądu Najwyższego z dnia 17.XII.1970 r. VI KZP 60/70 (OSNKW 1971, Nr 2, poz. 16). Artykuł 118 § 1 k.p.k. jest odpowiednikiem art. 139 § 1 k.p.c. stosownie zaś do wspomnianej uchwały „w wypadku przewidzianym w art. 118 § 1 i 2 k.p.k. doręczenie pisma uznać należy za dokonane w dniu jego odebrania, a gdy adresat pisma nie podjął, w ostatnim dniu wskazanego w ustawie terminu, w którym należało je odebrać”.

Również według art. 41 k.p.a. doręczenie w takim wypadku uważa się za dokonane z upływem ostatniego dnia terminu, w którym pismo należało odebrać.

Przyjęte więc w sentencji niniejszej uchwały rozwiązanie nie odbiega wcale od takich samych rozwiązań w różnego rodzaju postępowaniach, a w szczególności od postępowania przed sądem w sprawach karnych i cywilnych, co przecież nie jest rzeczą bez znaczenia.

Pozostaje ostatnie jeszcze zagadnienie, mianowicie kwestia daty doręczenia w sytuacji, gdy pomimo odmowy przyjęcia pisma sądowego doręczyciel pozostawił je w miejscu doręczenia (art. 139 § 2 k.p.c.).

Z przepisu tego wynika przede wszystkim to, że jeżeli doręczyciel spotyka się z odmową przyjęcia takiego pisma, to powinien najpierw wykorzystać możliwość pozostawienia pisma w miejscu doręczenia, a dopiero gdyby się to okazało niemożliwe, złożyć je w urzędzie pocztowym.

Stosownie do art. 142 § 1 k.p.c. jeżeli odbierający pismo nie chce potwierdzić odbioru i jego daty, doręczający sam oznacza datę doręczenia oraz przyczyny braku podpisu, stwierdzając na potwierdzeniu odbioru sposób doręczenia z jednoczesnym zaznaczeniem na doręczonym piśmie daty doręczenia i potwierdzając to swoim podpisem (art. 142 § 2 k.p.c., § 7 ust. 1 i 2 rozp.).

Powyższe daje odpowiedź w sprawie daty doręczenia pisma w razie odmowy przyjęcia pisma i pozostawienia go przez doręczyciela w miejscu doręczenia. Pojęciowo nie ma różnicy między sformułowaniem art. 142 § 1 k.p.c.: „nie chce potwierdzić odbioru i jego daty własnoręcznym podpisem”, a sformułowaniem art. 139 § 2 k.p.c.: „odmawia przyjęcia pisma”, ale nie przeszkadza w jego pozostawieniu. Są to sytuacje w każdym razie bardzo do siebie zbliżone, co w pełni uzasadnia przyjęcie – dla omawianego tu wypadku – unormowania takiego jak w art. 142 § 1 k.p.c., a to z kolei uzasadnia odpowiedź przytoczoną pod lit. c) sentencji uchwały.