WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ z dnia 19 czerwca 1997 r. III CKN 114/97

Jedną z przesłanek, której spełnienie decyduje o zastosowaniu przepisu art. 169 § 1 kc, jest dobra wiara nabywcy co do tego, że zbywca jest osobą uprawnioną do rozporządzania rzeczą. Dobra wiara nabywcy powinna przy tym zachodzić w momencie objęcia przez niego rzeczy w posiadanie.

Sąd Najwyższy Izba Cywilna

w składzie następującym:

Przewodniczący: SSN – K. Kołakowski

Sędziowie: SN – G. Bieniek

SN – B. Myszka (spraw.)

Protokolant: M. Czarnecka

po rozpoznaniu w dniu 19 czerwca 1997 r.

na rozprawie sprawy z powództwa Jerzego S.

przeciwko Bogusławowi W.

o ustalenie

na skutek kasacji powoda

od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Suwałkach

z dnia 22 stycznia 1997 r.

oddala kasację.

UZASADNIENIE

Wyrokiem z dnia 22 października 1996 r. Sąd Rejonowy w Giżycku oddalił powództwo Jerzego S., skierowane przeciwko Bogusławowi W, o ustalenie, że powód jest właścicielem samochodu marki Renault Trafic. Sąd ten dokonał następujących ustaleń faktycznych. W 1994 r. powód, który nosił się z zamiarem nabycia samochodu, spotkał w auto-komisie przy ul. Metalowej osobę oferującą do sprzedaży samochód Renault Trafic. Z mężczyzną tym umówił się w celu dokonania oględzin pojazdu. W czasie spotkania sprzedawca, który podawał się za właściciela samochodu, okazał dowód osobisty i dowód rejestracyjny, wystawione na nazwisko Bogusław B., oraz polisę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu w Towarzystwie Ubezpieczeń i Reasekuracji „Warta” S.A. Strony uzgodniły cenę na kwotę 6.000 zł, którą powód zapłacił, a zbywca wydał powodowi samochód. Strony nie sporządziły jednak umowy sprzedaży na piśmie. Powód, za namową sprzedawcy, przyjął rachunek, w którym jako zbywca pojazdu figurowało Przedsiębiorstwo Usługowo-Handlowe Vispol. Według zapewnień sprzedawcy powód – dysponując tym rachunkiem – miał uniknąć opłaty skarbowej należnej od umowy sprzedaży. Dopiero po opisanej transakcji powód skontaktował się z przedsiębiorstwem w Działdowie w celu sporządzenia umowy. Nie zastał tam mężczyzny, od którego nabył samochód, lecz Adama R. dysponującego dokumentami Bogusława B. Adam R.w imieniu Bogusława B. podpisał umowę jego nazwiskiem. W dniu 10 listopada 1994 r. powód zwrócił się o zarejestrowanie pojazdu do Referatu Komunikacji Urzędu Miejskiego w Olsztynie, gdzie stwierdzono, że okazany przez powoda dowód rejestracyjny jest sfałszowany. Nakazem karnym z dnia 29 czerwca 1995 r., wydanym przez Sąd Rejonowy w Olsztynie, powód uznany został za winnego tego, że w miesiącu lipcu 1994 r., jako nabywca samochodu marki Renault poświadczył nieprawdę w umowie kupna-sprzedaży co do okoliczności faktycznego zbywcy oraz tego, że w dniu 10 listopada 1994 r. w Olsztynie, przekładając podrobioną umowę, usiłował wyłudzić w Referacie Komunikacji Urzędu Miejskiego w Olsztynie dowód rejestracyjny i za czyny te został skazany na karę grzywny. Przeprowadzona w toku postępowania karnego ekspertyza kryminalistyczna wykazała, że numer nadwozia nabytego przez powoda samochodu nosi ślady przerobienia. W postępowaniu tym ustalono również, że mężczyzną, który sprzedawał powodowi pojazd był pozwany, nie znany aktualnie z miejsca pobytu.

Sąd Rejonowy uznał, że okoliczności transakcji zawieranej przez strony powinny nasunąć powodowi wątpliwości co do uprawnień zbywcy do rozporządzania pojazdem. Chodzi w szczególności o wręczenie rachunku, w którym jako sprzedawca figurowała inna osoba od wpisanej w dowodzie rejestracyjnym pojazdu. Niewytłumaczalne są – zdaniem Sądu Rejonowego – dalsze posunięcia powoda, mianowicie zawarcie umowy z Adamem R., który nie był wpisany jako właściciel w dowodzie rejestracyjnym pojazdu. Dlatego też Sąd Rejonowy przyjął, że powód nie może być uważany za nabywcę w dobrej wierze w rozumieniu art. 169 § 1 kc.

Apelacja powoda od wymienionego wyroku została oddalona wyrokiem Sądu Wojewódzkiego w Suwałkach z dnia 22 stycznia 1997 r. Sąd Wojewódzki stwierdził, że – wbrew odmiennym wywodom powoda zawartym w apelacji – do nabycia własności rzeczy ruchomej od osoby nieuprawnionej do rozporządzania tą rzeczą nie wystarcza sama umowa. Potrzebne są bowiem – jak wynika z art. 169 § 1 kc – inne przesłanki, a mianowicie: legitymowanie się przez nieuprawnionego zbywcę posiadaniem zależnym lub dzierżeniem rzeczy, zawarcie umowy przenoszącej własność, wydanie rzeczy przez zbywcę i objęcie jej w posiadanie przez nabywcę oraz dobra wiara nabywcy co do tego, że zbywca jest osobą uprawnioną do rozporządzania rzeczą. Sąd Wojewódzki powołał się na uchwałę składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 30 marca 1992 r. III CZP 18/92 (OSNCP 1992 z. 9, poz. 144) i stwierdził, że dobrą wiarę nabywcy wyłącza niedołożenie należytej staranności przy ustalaniu czy zbywca jest osobą uprawnioną do rozporządzania rzeczą.

Ze znajdującego się w aktach sprawy karnej protokołu oględzin spornego samochodu – jak ustalił Sąd Wojewódzki – wynika, że podłoże, na którym nabito numer nadwozia, wyglądało na uprzednio zaszpachlowane, numer był nabity nierówno i nie były zachowane jednakowe odstępy pomiędzy kolejnymi znakami. Okoliczność ta – zdaniem Sądu Wojewódzkiego – powinna wzbudzić u powoda podejrzenia co do pochodzenia samochodu. Dodatkowe podejrzenia wywołać powinna propozycja pozwanego odstąpienia od sporządzenia umowy sprzedaży i wydanie w zamian rachunku z pieczątką Przedsiębiorstwa Usługowo-Handlowego „Elhurt” (nie zaś Vispol – jak błędnie ustalił Sąd Rejonowy), na której widniało nazwisko Adam R., a nie Bogusław B. Fakty te – jak stwierdził Sąd Wojewódzki – wykluczają dobrą wiarę powoda, zwłaszcza że do transakcji między stronami doszło poza miejscem zamieszkania sprzedawcy oraz że powodowi nie została przedstawiona dokumentacja związana z zakupem i sprowadzeniem pojazdu do Polski.

Poza tym, w sprawie nie przedstawiono żadnego dowodu, z którego wynikałoby, że właściciel spornego samochodu powierzył go pozwanemu. Posłużenie się przez pozwanego sfałszowanym dowodem rejestracyjnym wskazuje na to, że było przeciwnie. W tej sytuacji – jak stwierdził Sąd Wojewódzki – powód nie mógł uzyskać własności pojazdu na podstawie art. 169 § 1 kc, gdyż przepis ten dotyczy rzeczy powierzonych przez właściciela.

Dodatkowo Sąd Wojewódzki podniósł, iż pozwany nie jest legitymowany biernie, bo nie rości sobie prawa do własności spornego samochodu i w niczym nie zagraża prawu powoda.

Powód zaskarżył wymieniony wyrok kasacją, w której – powołując się na podstawę z art. 3931 pkt 1 kpc – zgłosił wniosek o jego uchylenie i przekazanie sprawy Sądowi Wojewódzkiemu w Suwałkach do ponownego rozpoznania. Skarżący zarzucił zaskarżonemu orzeczeniu błędną wykładnię przepisów art. 7 i 169 § 1 kc przez uznanie, że przy nabyciu pojazdu od pozwanego nie działał w dobrej wierze oraz przez przyjęcie, że uzyskanie własności w trybie art. 169 § 1 kc może mieć miejsce wyłącznie w wypadku rozporządzenia rzeczą powierzoną, a nie – utraconą.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Nie budzi wątpliwości, iż jedną z przesłanek, której spełnienie decyduje o zastosowaniu przepisu art. 169 § 1 kc, jest dobra wiara nabywcy co do tego, że zbywca jest osobą uprawnioną do rozporządzania rzeczą. Dobra wiara nabywcy powinna przy tym zachodzić w momencie objęcia przez niego rzeczy w posiadanie.

Skarżący ma niewątpliwie rację, że przepis art. 7 kc wprowadza domniemanie istnienia dobrej wiary. Pomija jednak tę istotną okoliczność, że konstrukcja art. 7 kc opiera się na domniemaniu dopuszczającym przeciwdowód oraz że domniemanie to może być obalone za pomocą wszelkich środków dowodowych. Ocena czy domniemanie dobrej wiary zostało w konkretnym wypadku obalone dowodami złej wiary zależy od wyników postępowania dowodowego.

Sąd II instancji – powołując się na uchwałę składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 30 marca 1992 r. III CZP 18/92 (OSNCP 1992 z. 9, poz. 144), której nadano moc zasady prawnej – niewadliwie przyjął, że nabywca używanego samochodu powinien zachować stosownie do okoliczności, zwłaszcza gdy zbywca nie jest osobą zajmującą się zawodowo obrotem samochodami, szczególną ostrożność w celu upewnienia się czy samochód nie pochodzi z kradzieży. Jak podkreślono w uzasadnieniu powołanej uchwały, dobrą wiarę nabywcy wyłącza nie tylko świadomość, że zbywca nie jest upoważniony do rozporządzania rzeczą, ale także sytuacja, w której brak tej świadomości jest następstwem niedbalstwa lub niezachowania przez nabywcę przyjętej w danych warunkach staranności. Od potencjalnego nabywcy używanego samochodu, zwłaszcza produkcji zagranicznej – jak wyjaśnił Sąd Najwyższy w uzasadnieniu omawianej uchwały – należy oczekiwać przedsięwzięcia szeregu czynności celem upewnienia się w ramach ogólnego doświadczenia życiowego oraz przeciętnego doświadczenia kierowcy – amatora co do stanu prawnego nabywanego samochodu. W praktyce oznacza to konieczność m.in. dokonania oględzin samochodu, w szczególności sprawdzenia numeru silnika i tabliczki znamionowej, stosownie do okoliczności – zażądania od zbywcy książeczki gwarancyjnej, dowodu przejścia własności samochodu na zbywcę czy dokumentacji dotyczącej sprowadzenia pojazdu z zagranicy. Jeżeli zaś wyniki oględzin samochodu, dokonanych przez laika, wskazywałyby np. na tzw. „przebicie” numerów, odkształcenia zamków czy inne wady, wywołujące wątpliwości co do stanu prawnego samochodu, należy wymagać od nabywcy sprawdzenia pojazdu w autoryzowanej stacji obsługi.

Jak z powyższego wynika, utrwalone orzecznictwo Sądu Najwyższego stawia wysokie wymagania, gdy chodzi o ocenę dobrej wiary nabywcy używanego samochodu produkcji zagranicznej.

Wbrew odmiennym zarzutom skarżącego Sąd II instancji dokonał niewadliwej wykładni przepisu art. 169 § 1 kc w zakresie staranności wymaganej od nabywcy używanego samochodu produkcji zagranicznej i w ustalonym stanie faktycznym sprawy, będącym podstawą wydania zaskarżonego wyroku, trafnie ocenił, że skarżący nie może być uznany za nabywcę w dobrej wierze. Wskazują na to w szczególności takie zaniedbania jak niedołożenie staranności w czasie oględzin samochodu (tzw. „przebicie” numeru nadwozia było dostrzegalne w czasie oględzin, przed wykonaniem ekspertyzy kryminalistycznej) czy odstąpienie od sporządzenia umowy i przyjęcie rachunku, w którym nie figurowało nazwisko zbywcy, w sytuacji, gdy zbywca nie był osobą zajmującą się zawodowo obrotem samochodami, lecz przypadkowo spotkanym mężczyzną, a transakcja odbywała się poza jego miejscem zamieszkania.

Nie ma również skarżący racji podnosząc zarzut błędnej wykładni przepisu art. 169 § 1 kc przez przyjęcie, że chodzi w nim wyłącznie o rzeczy powierzone, a nie utracone. Powierzenie rzeczy przez właściciela jest przesłanką nabycia, o którym mowa w § 1 art. 169 kc. Rzeczy, których właściciel osobie władającej nie powierzył, są rzeczami zgubionymi, skradzionymi lub w inny sposób utraconymi przez właściciela; ich nabycie zostało unormowane w § 2 art. 169 kc.

Jak wynika z przytoczonych wywodów kasacja powoda nie ma usprawiedliwionych podstaw. Zbędne jest w tej sytuacji rozważanie jedynie marginesowo podniesionego w uzasadnieniu kasacji zarzutu dotyczącego stanowiska Sądu II instancji w kwestii legitymacji biernej pozwanego, zwłaszcza że zarzut naruszenia przepisu art. 189 kpc nie został w kasacji w ogóle wywiedziony.

Z tych względów Sąd Najwyższy na zasadzie art. 39312 kpc orzekł, jak w sentencji.

jb.