WYROK z dnia 19 czerwca 1963 r. (II CR 589/62)

W razie braku cenników specjalnych dla wykonania robót przez wykonawcę nieuspołecznionego, dopuszczalność narzutów – z tytułu ubezpieczenia pracowników – wyższych od opłat, do jakich z tego tytułu obowiązana jest jednostka gospodarki uspołecznionej (15,5% robocizny), musi być wyraźnie przewidziana umową stron.

Przewodniczący: sędzia M. Grudziński (sprawozdawca). Sędziowie: B. Łubkowski, J. Krajewski.

Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Inżynieryjnej Spółki Pracowniczej „ISP” z ogr. odp. w W. przeciwko Rejonowi Lasów Państwowych w Ż. o 400 359 zł 77 gr, na skutek rewizji strony powodowej od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Zielonej Górze z dnia 31 marca 1962 r.,

rewizję oddalił.

Uzasadnienie

Inżynieryjna Spółka Pracownicza „ISP”, sp. z o.o. w likwidacji, domagała się zasądzenia od Rejonu Lasów Państwowych w Z. sumy 329 908,33 zł (po ograniczeniu żądania pozwu) z tytułu nie dopłaconej reszty należności za wykonanie robót wodno-melioracyjnych, przeprowadzonych w latach 1957 i 1958. Z wyjaśnień zawartych w pozwie oraz z oświadczeń obydwu stron złożonych w toku postępowania wynika, że istota sporu sprowadza się do zagadnienia, czy powódka może obciążyć pozwanego składką ubezpieczeniową uiszczoną ZUS-owi w wysokości 36% wartości robocizny. Różnicę powstałą wskutek odmiennej oceny obowiązku zwrotu sum uiszczonych przez powoda ZUS-owi tytułem ubezpieczenia a wynoszącą 329 908,33 zł pozwany skreślił z rachunku końcowego przedstawionego przez powódkę za wykonane roboty, co zmusiło ją do wytoczenia powództwa.

Rejon Lasów Państwowych bronił się tym, że obowiązujące w tym względzie przepisy przewidują zwrot składki ubezpieczeniowej w wysokości 15,5%. Składki ubezpieczeniowe wynoszące 36% uiściła powódka jako jednostka gospodarki nieuspołecznionej, zwrot więc na jej rzecz zapłaconych przez nią w tej wysokości składek byłby uzasadniony tylko wtedy, gdyby przewidywała to umowa stron. Umowa ta (z dnia 10 lipca 1957 r.) ustaliła obowiązek zwrotu składek w wysokości 15%. Powódka nie żądała zastosowania wyższej stawki ani w momencie zawierania umowy, ani też w toku wykonywania robót, a uczyniła to dopiero w tzw. kosztorysie wykonawczym.

Sąd Wojewódzki wyrokiem z dnia 31 marca 1962 r. powództwo oddalił. W uzasadnieniu tego wyroku Sąd Wojewódzki przytoczył następujące powody swego rozstrzygnięcia:

Umowa stron z dnia 10 lipca 1957 r. przewidywała, że roboty „rozliczane będą na podstawie obowiązującego zarządzenia Centralnego Zarządu Melioracji Wodnych”. Także w protokole z dnia 18 kwietnia 1958 r. strony stwierdziły, że „ogólny koszt wykonanych robót w kosztorysie wykonawczym powinien być wyprowadzony na podstawie obowiązujących cenników (...) z uwzględnieniem obowiązujących narzutów”.

Do kwietnia 1958 r. powódka w rachunku przejściowych obliczała zwrot kosztów ubezpieczenia według stawki 15,5%, a po raz pierwszy dopiero w kosztorysie wykonawczym zamieściła stawkę w wysokości 36 %. Istota zagadnienia polega zdaniem Sądu Wojewódzkiego na tym, co przewidywały akty normatywne powołane w umowie z 10 lipca 1957 r., według których nastąpić miało rozliczenie, a zwłaszcza to, czy przewidywały one możliwość zwrotu składek wynoszących 36%, do których zapłaty na rzecz ZUS-u obowiązane było przedsiębiorstwo nieuspołecznione. Ponieważ strony nie mogły przedstawić powołanego w umowie „zarządzenia Centralnego Zarządu Melioracji Wodnych”, przeto Sąd Wojewódzki zasięgnął opinii biegłego, który stwierdził, że strony rozliczały się na podstawie katalogów i cenników wydanych przez Biuro Norm Budowlano-Montażowych przy Urzędzie Rady Ministrów, przez Ministerstwo Rolnictwa oraz przez Ministerstwo Budownictwa i Przemysłu Materiałów Budowlanych. Wszystkie te katalogi i cenniki, pochodzące z lat 1955, 1956, 1957 i 1958 r., przewidują jeden rodzaj dodatku jako zwrotu składki dla ZUS-u, wynoszącego mianowicie 15,5% wartości robocizny.

Brak więc było, zdaniem Sądu Wojewódzkiego, podstaw do uznania, że powódce należy się jakaś dopłata z tytułu zapłaconych przez nią składek. Obronę powódki, że była w błędzie co do określenia wysokości stawek ubezpieczeniowych w umowie, uznał Sąd Wojewódzki za bezpodstawną, ponieważ przez szereg miesięcy – bez żadnych zastrzeżeń – podawała w wystawianych przez siebie rachunkach częściowych stawkę 15,5%. Także w protokole z dnia 18 kwietnia 1958 r., uzupełnionym umową z dnia 10 lipca 1957 r., brak jest wzmianki o odstąpieniu od pierwotnego stanowiska stron, mowa zaś jest o „obowiązujących cennikach”. Ponadto Sąd Wojewódzki stwierdza, że także opinia Komitetu Drobnej Wytwórczości z dnia 8 grudnia 1958 r. (nie obowiązująca zresztą Sądu) sugeruje, iż otrzymanie zwrotu stawek w wysokości przekraczającej 15,5% uzależnione jest od umowy stron. W tych warunkach Sąd Wojewódzki uznał, że obowiązek powódki wobec ZUS-u co do uiszczenia stawek w wysokości 36% nie może być przerzucony na pozwanego i dlatego powództwo należało oddalić.

Rewizja powódki wnosi o zmianę wyroku Sądu Wojewódzkiego i uwzględnienie powództwa lub też o uchylenie tego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. Skarżąca zarzuca naruszenie art. 47 p.o.p.c. i art. 491 § 2 k.z., sprzeczność istotnych ustaleń z treścią zebranego materiału oraz obrazę art. 242 k.p.c.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

1. Skarżąca podkreśla, że z treści umowy stron z dnia 10 lipca 1957 r. „wynika niedwuznacznie, iż powódka miała wykonać, na rzecz pozwanego jako inwestora roboty melioracyjne według obowiązujących cenników urzędowych”. Skarżąca wyciąga stąd wniosek, że w powyższych cennikach przewidziane były narzuty z tytułu ubezpieczenia pracowników tylko w wysokości 15,5% robocizny, ponieważ do takich opłat na rzecz ZUS-u obowiązane były jednostki gospodarki uspołecznionej, cenniki zaś te miały na względzie tylko takie jednostki jako wykonawców robót wodno-melioracyjnych. Stąd też zdaniem skarżącej zastosowanie cenników urzędowych i nie przesądza kwestii wysokości narzutów z tytułu ubezpieczenia, gdy wykonawcą robót jest jednostka gospodarki nieuspołecznionej.

Powyższe stanowisko rewizji jest trafne. Oznacza ono jednak – wobec braku cenników specjalnych dla wykonawców nieuspołecznionych – że w zakresie narzutów z tytułu ubezpieczenia pracowników wchodzić może w tych wypadkach w grę umowa stron, która przewidywałaby narzuty wyższe niż 15%. Nie można bowiem przyjąć, jak tego chce skarżąca, że podwyższenie narzutu z 15,5% do 36% następuje jak gdyby automatycznie, ponieważ składkę w tej większej wysokości obowiązana była płacić powódka.

Gdyby nawet przyjąć taką właśnie intencję powódki przy zawieraniu umowy, to i tak trzeba by mieć na względzie zamiar pozwanego, tylko bowiem zgodny zamiar stron mógłby przesądzać zagadnienie na korzyść powódki (art. 47 § 2 p.o.p.c.). Takiej intencji w umowie stron Sąd Wojewódzki się nie dopatrzył; zresztą nie powołuje się na to również skarżąca. Nie można przy tym pomijać rachunków częściowych i protokołu z dnia 18 kwietnia 1958 r., które również przeczą temu, żeby powódka miała zamiar obciążyć pozwanego narzutami z tytułu ubezpieczenia w wysokości 36% kosztów robocizny. Jeśliby nawet były wątpliwości co do intencji powódki, to w każdym razie nie ma ich co do intencji pozwanego, który zobowiązał się do zapłaty według cennika urzędowego, a więc do zastosowania narzutów w wysokości 15,5%, a nie 36%.

2. Nietrafny jest także zarzut, że Sąd Wojewódzki nienależycie rozważył treść pisma Komitetu Drobnej Wytwórczości z dnia 8.XII.1958 r. Pismo to stwierdza tylko, że narzut w wysokości 36% byłby rzeczowo uzasadniony, lecz o wysokości tej decyduje wyłącznie umowa. Skoro zaś do umowy takiej jak już wyżej o tym była mowa nie doszło, to trafnie Sąd Wojewódzki ocenił wartość dowodową wspomnianego pisma.

3. Zarzut naruszenia art. 491 § 2 k.z. jest niezrozumiały, skoro w sprawie nie zachodziła w ogóle podstawowa przesłanka zastosowania tego przepisu, mianowicie konieczność znacznego przekroczenia kosztorysu.

Z tych wszystkich względów Sąd Najwyższy rewizję oddalił.