WYROK z dnia 4 listopada 1977 r. (II CR 355/77)

Nie wykracza poza granice normalnego związku przyczynowego szkoda, będąca następstwem tego, że naprawa samochodu przez uspołeczniony zakład naprawczy, z którego usług poszkodowany korzystał, zgodnie z żądaniem zakładu ubezpieczeń,uległa poważnej zwłoce wskutek braku niezbędnych części naprawczych, zwłaszcza gdy pojazd nie został zakwalifikowany do skasowania.

Na poszkodowanym właścicielu taksówki ciąży jednak obowiązek wykorzystania – w okresie naprawy taksówki – swych możliwości zarobkowych, zwłaszcza wtedy, gdy naprawa w świetle towarzyszących okoliczności ma trwać przez dłuższy okres.

Przy ocenie dokonanego przez biegłego teoretycznego wyliczenia szkody, spowodowanej niemożnością korzystania z taksówki w czasie jej naprawy, należy wykorzystać pochodzące od poszkodowanego materiały właściwego Wydziału Finansowego, a wśród nich jego deklarację o dochodach osiąganych z taksówki prowadzonej przy pomocy tzw. zmiennika.

Przewodniczący: Sędzia SN J. Pietrzykowski (sprawozdawca).

Sędziowie SN: J. Ignatowicz, Z. Marmaj.

Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu sprawy z powództwa Romana F. i Bogdana W. przeciwko Państwowemu

Zakładowi Ubezpieczeń – Oddział Miejski w P, o odszkodowanie na skutek rewizji pozwanego od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Poznaniu z dnia 27 maja 1977 r.

uchylił zaskarżony wyrok w punkcie III w części zasądzającej od pozwanego na rzecz powoda Bogdana W. kwotę 80 385 zł z odsetkami od tej kwoty oraz w części orzekającej o ściągnięciu wpisu stosunkowego od powoda Bogdana W. i od pozwanego (punkt VI lit. a i b zaskarżonego wyroku), a także w części orzekającej o kosztach procesu pomiędzy powodem Bogdanem W. i pozwanym (punkt VII zaskarżonego wyroku) i w tym zakresie przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w Poznaniu do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o kosztach postępowania rewizyjnego pomiędzy powodem Bogdanem W. a pozwanym; w pozostałej części rewizję oddalił i zasądził od pozwanego na rzecz powoda Romana F. kwotę 300 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania rewizyjnego.

Uzasadnienie

Wyrokiem z dnia 27.V.1977 r. Sąd Wojewódzki:

a) zasądził od Państwowego Zakładu Ubezpieczeń na rzecz powoda Romana F. kwotę 20 000 zł z odsetkami tytułem zadośćuczynienia za krzywdę, umorzył zaś postępowanie co do kwoty 2 240 zł oraz co do żądania renty,

b) zasądził od Państwowego Zakładu Ubezpieczeń na rzecz po-

woda Bogdana W. kwotę 98 877 zł z odsetkami, umorzył zaś postępowanie co do kwoty 121 799 zł i renty w kwocie 10 000 złotych,

c) oddalił powództwo w pozostałej części,

d) orzekł o pobraniu od stron nie uiszczonego wpisu stosunkowego oraz o zniesieniu wzajemnie między stronami pozostałych kosztów procesu.

Sąd Wojewódzki ustalił, że w dniu 21.VI.1976 r. doszło do nieszczęśliwego wypadku drogowego, w następstwie którego kierowca taksówki osobowej powód F. doznał obrażeń ciała, taksówka zaś, będąca własnością powoda W., uległa rozbiciu. Sama zasada odpowiedzialności pozwanego Państwowego Zakładu Ubezpieczeń z tytułu obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej jest między stronami, a także w ocenie Sądu Wojewódzkiego bezsporna.

W odniesieniu do powoda F. Sąd Wojewódzki ustalił, że w wypadku doznał on urazu głowy, zranienia twarzy i lewej kończyny dolnej, istniejące zaś następstwa tych uszkodzeń powodują u powoda trwałe inwalidztwo w wysokości 10%. Ponadto w następstwie spowodowanej wypadkiem nerwicy lękowej średniego stopnia powód utracił możność wykonywania zawodu kierowcy, a nawet zdolność prowadzenia pojazdów samochodowych jako amator. Te okoliczności w powiązaniu z przeżyciami i cierpieniami fizycznymi uzasadniają – zdaniem Sądu Wojewódzkiego – zasądzenie na jego rzecz zadośćuczynienia za krzywdę w kwocie 20 000 zł.

W odniesieniu do powoda W. Sąd Wojewódzki ustalił, że temu powodowi przysługuje od strony pozwanej zwrot wydatków związanych z naprawą uszkodzonego samochodu w kwocie 136 111 zł, skoro zaś na poczet tej kwoty pozwany wypłacił już powodowi kwotę 121 799 zł, należy zasądzić na rzecz powoda W. różnicę w kwocie 14 312 zł. Poza tym Sąd Wojewódzki uznał, że powodowi W. przysługuje od pozwanego zwrot utraconych zarobków wskutek postoju taksówki w okresie jej naprawy; szkoda w tym zakresie bowiem pozostaje w normalnym związku przyczynowym z nieszczęśliwym wypadkiem komunikacyjnym. Powód nie może ponosić ujemnych skutków tego, że długotrwały postój taksówki był spowodowany brakiem potrzebnych do naprawy części zamiennych.

W związku z roszczeniami powoda W. z tego tytułu Sad Wojewódzki ustalił, że w następstwie wypadku taksówka powoda była nieczynna w okresie od dnia 22.VI.1976 r. do dnia 4.V.1977 roku. Następnego dnia po wypadku powód zgłosił szkodę pozwanemu, a po otrzymaniu, po upływie jednego miesiąca, protokołu szkodowego niezwłocznie zlecił w Polmozbycie naprawę samochodu. Ze względu na brak karoserii samochód przyjęto do naprawy w Polmozbycie dopiero 3.1.1977 r. i mimo monitów powoda samochód był gotów do odbioru po naprawie dopiero w dniu 22.IV.1977 r. Powód nie zawinił więc tak długiego trwania naprawy. Powód zatem nie mógł wykonywać pracy zarobkowej na swojej taksówce przez 10 miesięcy i 19 dni.

Sąd Wojewódzki ustalił, że przeciętne zarobki powoda na taksówce mogły wynosić według taksometra 11 453 zł miesięcznie. Wprawdzie według drugiej wersji opinii biegłego na podstawie stanu licznika i przebiegu kilometrów średni zarobek powoda mógłby wynosić 7 628 zł miesięcznie, jednakże Sąd Wojewódzki tej wersji opinii biegłego nie przyjął, gdyż w świetle zeznań świadków L., S. i J., określających przeciętne dochody właściciela taksówki na 10000 do 11000 zł miesięcznie, pierwszą wersję opinii uznał za bardziej wiarygodną, zwłaszcza gdy w świetle zeznań powoda licznik jego „Fiata” psuł się często i wówczas H do czasu naprawy i zakupu nowej linki powód jeździł bez licznika.

Ponadto Sąd Wojewódzki ustalił, że w okresie, kiedy samochód powoda po wypadku był uszkodzony, powód zarabiał jako kierowca do 3 500 zł miesięcznie, okresowo zaś nawet, jak wynika z zaświadczenia na k. 5 akt – 2 100 zł miesięcznie. Strata więc, jaką powód poniósł w następstwie unieruchomienia samochodu po wypadku, wynosiła 7 953 zł miesięcznie (11 453 zł – 3 500 zł). Przy uwzględnieniu, że postój samochodu trwał 10 miesięcy i 19 dni, Sąd Wojewódzki przyjął, że utracony przez powoda zysk wyraża się kwotą 84565 zł (przyjmując równoważnik utraty wynagrodzenia za I dzień w kwocie 265 zł).

Tak więc na zasądzoną na rzecz powoda Bogdana W. kwotę 98 877 zł składają się dwie pozycje: kwota 14 312 zł z tytułu reszty kosztów naprawy samochodu oraz kwota 84 565 zł z tytułu zwrotu zarobków utraconych przez powoda w okresie naprawy samochodu

W rewizji opartej na podstawie naruszenia art. 805 k.c. w związku z art. 361 k.c. i § 16 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 28 listopada 1974 r. w sprawie obowiązkowych ubezpieczeń komunikacyjnych (Dz. U. Nr 46, poz. 274) oraz na podstawie naruszenia art. 445 § 1 k.c. strona pozwana wniosła:

1) o zmianę zaskarżonego wyroku w stosunku do powoda F. przez oddalenie powództwa w części przekraczającej kwotę 10000 zł,

2) o zmianę zaskarżonego wyroku w części dotyczącej powoda W. przez oddalenie powództwa w części przewyższającej kwotę 18 572 zł,

3) o zasądzenie od powodów na rzecz PZU kosztów procesu,

4) ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i o przekazanie sprawy Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania z uwzględnieniem kosztów procesu. Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

1. Rewizja pozwanego w części dotyczącej powoda F. jest bezpodstawna i podlega oddaleniu z mocy art. 387 k.p.c. Powołując się na to, że kwota 20 000 zł zadośćuczynienia za krzywdę w zestawieniu z doznaniem przez tego powoda 10% trwałego inwalidztwa i z krótkotrwałą chorobą jest nadmierna, skarżący przeoczył, że przy określeniu odpowiedniej kwoty tytułem zadośćuczynienia pieniężnego Sąd Wojewódzki – poza wyżej wymienionymi okolicznościami – miał na uwadze także i to, że powód wskutek wypadku doznał nerwicy lękowej, która sprawia, że powód stał się niezdolny nie tylko do wykonywania dotychczasowego zawodu kierowcy samochodowego, lecz również do prowadzenia pojazdów samochodowych jako amator (por. pismo Zespołu Specjalistycznego Medycyny Przemysłowej z dnia 11.III.1977 r. oraz orzeczenie sądowo-psychiatryczne z dnia 29.III.1977 r.). Przy uwzględnieniu powyższego, a ponadto młodego wieku powoda (urodzony w 1954 r.) brak jest uzasadnionej podstawy do uznania zasądzonej na rzecz powoda sumy pieniężnej za nieodpowiednią w rozumieniu art. 445 § 1 k.c.

2. W odniesieniu do rewizji w stosunku do powoda Bogdana W. należy uznać, że nie ma uzasadnionej podstawy prawnej do twierdzenia, jak to czyni, rewizja, iż czas potrzebny do naprawy samochodu uszkodzonego w wypadku komunikacyjnym nie powinien przekraczać jednego miesiąca, a tym samym że tylko za taki okres właściciel tego samochodu, wykorzystujący go jako taksówkę do celów zarobkowych, może dochodzić odszkodowania z tytułu niemożności korzystania z samochodu w okresie naprawy. Takiego stanowiska nie uzasadnia nawet treść porozumienia zawartego przez Państwowy Zakład Ubezpieczeń ze Zrzeszeniem Prywatnego Handlu i Usług, na które powołuje się skarżący. Wprawdzie wspomniane porozumienie nie zostało złożone do akt sprawy, jednakże jego istotną treść przytacza złożone Sądowi Najwyższemu przez stronę pozwaną pismo Państwowego Zakładu Ubezpieczeń z dnia 10.1.1959 r. nr 341/5. Wynika z niego, że strony tego porozumienia liczyły się z tym, że okres przestojów taksówek spowodowanych koniecznością remontów może trwać dłużej niż miesiące, skoro wskazane w porozumieniu stawki wynagrodzenia właścicieli taksówek za czas przestoju zostały zróżnicowane w zależności od tego, czy przestój trwał do jednego miesiąca, czy też dłużej.

Stanowisko skarżącego nie znajduje tym bardziej usprawiedliwienia w obowiązujących przepisach kodeksu cywilnego, w szczególności w art. 361 k.c., mającym decydujące znaczenie dl; rozstrzygnięcia niniejszej sprawy, na co w sposób nie budzącywątpliwości wskazuje treść § 16 rozporządzenia z dnia 28 listopada 1974 r. Naprawienia szkody wyrządzonej wskutek przestoju samochodu, spowodowanego naprawą, powód nie mógłby żądać tylko w takim zakresie, w jakim zwłoka w dokonaniu naprawy byłaby przez niego zawiniona. Jednakże Sąd Wojewódzki ustalił – zgodnie z zebranym w sprawie materiałem procesowym – że powód nie ponosi winy za zwłokę w naprawieniu samochodu, skoro zgodnie z żądaniem Inspektoratu PZU w Poznaniu, wyrażonym w piśmie z dnia 20.VIII.1976 r. nr 625/USAC/OT-455/76, mógł dokonać naprawy tylko w zakładzie naprawczym OMM Polmozbyt lub w innym uspołecznionym zakładzie naprawczym, do czego się dostosował, i skoro przyczyną zwłoki w naprawie była niemożność terminowego uzyskania niezbędnych części zamiennych, co zostało stwierdzone pismami Polmozbytu dołączonymi do akt sprawy, których treści skarżący nie podważa.

Błędny jest przy tym pogląd skarżącego, jakoby między zdarzeniem wyrządzającym szkodę a szkodą potrzebny był bezpośredni związek przyczynowy. Przepis art. 361 § 1 k.c. nie stawia takiego wymagania, mówi bowiem o normalnych, nie zaś o bezpośrednich następstwach działania lub zaniedbania, z którego wynikła szkoda. Nie wykracza zaś poza granice normalnego związku przyczynowego szkoda, będąca następstwem tego, że naprawa samochodu przez uspołeczniony zakład naprawczy, z którego usług powód korzystał, zgodnie z żądaniem zakładu ubezpieczeń, uległa poważnej zwłoce wskutek braku niezbędnych części naprawczych, zwłaszcza gdy pojazd nie został zakwalifikowany do skasowania.

Uzasadnione są natomiast zarzuty rewizji pozwanego w części kwestionującej sposób ustalenia wysokości szkody, spowodowanej niemożnością zarobkowania taksówka w okresie jej naprawy. Szkoda ta jest niewątpliwie objęta obowiązkowym ubezpieczeniem odpowiedzialności cywilnej, jednakże na poszkodowanym właścicielu taksówki ciąży obowiązek wykorzystania w okresie naprawy taksówki – swych możliwości zarobkowych zwłaszcza wtedy, gdy naprawa w świetle towarzyszących okoliczności ma trwać przez dłuższy okres.

Tę zasadę Sąd Wojewódzki miał na uwadze tylko częściowo, potrącił bowiem wprawdzie z ustalonej wysokości odszkodowania kwotę 3 500 zł w stosunku miesięcznym, ale rozważył jednak, czy osiąganie przez powoda W. zarobków w tej wysokości stanowiło pełne wykorzystanie przez niego jego możliwości zarobkowych w przeszło 10-miesięcznym okresie naprawy taksówki. Już własne zeznania powoda wskazywały na to, że kwota 3 500 zł miesięcznie stanowiła jego miesięczny zarobek za pracę na połowie etatu. Z okoliczności sprawy, w szczególności z twierdzeńpowoda, widoczne jest, że powód już wkrótce po wypadku, a w każdym razie po upływie jednego miesiąca, tzn. już w lipcu 1976 r. wiedział, że na uzyskanie niezbędnych części zamiennych wypadnie czekać do dnia 3.1.1977 r.

W takiej sytuacji należycie rozumiany obowiązek poszkodowanego, wynikający z dyspozycji art. 362 k.c., zapobiegnięcia zwiększeniu szkody uzasadniał podjęcie pracy na pełnym etacie przy wykorzystaniu posiadanych kwalifikacji zawodowych i wiążących się z tym możliwości zatrudnienia. Gdyby możliwości takiego zatrudnienia istniały (co będzie wymagało zbadania w toku ponownego rozpoznania sprawy), od należnego powodowi odszkodowania należałoby odliczyć jego zarobki w realnie możliwej do osiągnięcia wysokości, a nie zarobki rzeczywiście przez niego osiągane przy niepełnym wykorzystaniu swych możliwości zarobkowych.

Niezależnie od tego zasadnie kwestionuje skarżący sposób ustalenia czystego dochodu, jaki skarżący osiągnąłby jako posiadacz taksówki, gdyby nie uległa ona uszkodzeniu w wypadku komunikacyjnym. Stawki wynagrodzenia właściciela taksówki przez czas jej postoju z powodu koniecznego remontu, określone w porozumieniu Państwowego Zakładu Ubezpieczeń ze Zrzeszeniem Prywatnego Handlu i Usług, na które powołuje się skarżący, mają charakter instrukcyjny, temu porozumieniu bowiem nie można przypisać charakteru wiążącego strony konkretnego stosunku ubezpieczeniowego.

Niemniej jednak stawki te nie są pozbawione jakiegokolwiek znaczenia przy ocenie konkretnego przypadku, w każdym bowiem razie orientują one w przeciętnych dochodach właścicieli taksówek w okresie zawarcia porozumienia. Należy uwzględnić to, że ścisłe ustalenie rzeczywistej wysokości szkody, i to w dłuższym okresie naprawy taksówki, jest mało realne, gdy się zważy, że przypuszczalne dochody, jakie mógłby osiągnąć właściciel taksówki w tym okresie, zależałyby od różnych czynników zmiennych, trudnych do ustalenia.

Na rozmiar tych trudności wskazuje zresztą opinia biegłego sądowego B.D., który wysokość utraconego zysku powoda określił w dwóch wariantach: od 7 628 do 11 453 zł miesięcznie. Przy ocenie dokonanego przez biegłego teoretycznego wyliczenia szkody spowodowanej niemożnością korzystania z taksówki w czasie jej naprawy, obejmującego przytoczone warianty, należało wziąć pod uwagę nie tylko subiektywne opinie o własnych dochodach trzech świadków – właścicieli taksówek, na których powołał się Sąd Wojewódzki, lecz przede wszystkim należ; wykorzystać pochodzące od samego powoda materiały właściwego Wydziału Finansowego, a wśród nich deklarację powoda o dochodach osiąganych z taksówki, prowadzonej przy pomocy tzw. zmiennika, którym był Roman F.

Dopiero porównanie tych materiałów z innymi materiałami będącymi w dyspozycji Sądu Wojewódzkiego umożliwiłoby ustalenie wysokości szkody przy uwzględnieniu wszystkich okoliczności sprawy (art. 322 k.p.c.).

Strona pozwana już w odpowiedzi na pozew wniosła o przeprowadzenie dowodu z Wydziału Finansowego Urzędu Miejskiego w Poznaniu na okoliczność wysokości zgłoszonego przez powoda dochodu do opodatkowania, jednakże dowód ten nie został przeprowadzony.

W tym stanie rzeczy Sąd Najwyższy uznał, że sprawa w zakresie objętym zaskarżeniem rewizją pozwanego w odniesieniu do powoda W. nie została wyjaśniona do stanowczego rozstrzygnięcia (art. 316 k.p.c.), wobec czego na podstawie art. 388 § 1 k.p.c. uchylił w tym zakresie zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania.